O boże,ale dawno nie pisałam to nic nowy rok i razem z tym nowe postanowienie- pisanie na blogu.
Ach... sylwester. Udany? Nie do końca, miałam iść do Kamila i Gufiego ,ale nie wyszło.Bo przecież musiałam się pokłócić z mamą :/ Więc pozostało mi do wyboru gra z koleżanką w 'Eurobiznes'.Ale było fajnie ;)
Dzisiaj wróciłam do domu koło 14 :D Zjadłam coś i poszłam pod Biedrone tam się spotkałam z Kamilem i Gufim. Oczywiście oni jak zawsze jeździli na desce a ja? Ja siedziałam,słuchałam muzyki i patrzyłam jak sobie jeżdżą .Było trochę zimno, ale cóż taki urok a raczej koszmar zimy :D
O boże jutro do szkoły jakoś to wytrzymam, po prostu jestem silna.
Coś na dziś:
Modest Mouse- Long Distance Drunk
Modest Mouse- Shit Luck
Modest Mouse- Out Of Gas
L. :p
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz